Jogger.pl


Oryginalny komentarz

>mógłbyś rozwinąć myśl? Każdy ma prawo posiadania komputera i tyle. Nie ważne jaki ma stopień zaawansowania jego obsługi.
No, ma, ale jak to ma się ograniczać do oglądania pornografii i pisania pokemonem, to po co nabijać MSowi statystyki? To samo można robić na każdym systemie. Ten komentarz też mogę wstawić na Windowsie, czy MacOS, co nie?
>dużo, bo przeciętny Kowalski nie zmajstruje sobie sam Linuksa z wybraną przeglądarką tylko będzie używał tego, co ktoś dla niego przygotuje, tj. ściągnie sobie Ubuntu, w którym zainstalowano Firefoksa.
Nie doczytałeś mojego tekstu - rozpropaguj własną dystrybucję z IE;)
>I powiedz mi, czy jest sens taką osobę uczyć obsługi linuksa, skoro w większości miejsc, gdzie przyjdzie mu pracować na komputerze będzie zainstalowany Windows?
Linux, z dużej litery, na tej samej zasadzie co Windows. Ja chcę doprowadzić do sytuacji, kiedy to większość nie będzie na Windowsie. A Twoja argumentacja to tylko błędne koło.
>nie, nie uważam, że to w porządku. Jednak decyzja nad kupnem systemu leży po stronie urzędu. Nikt nie broni Ci ewangelizować i promować alternatywnych rozwiązań, ale i tak ostateczna decyzja nie należy do Ciebie. A walkę z tym uważam za grubo przesadzone. Nie Ty używasz tych komputerów tylko urzędnicy.
Mylisz się, bo to ja (i Ty, może też, albo w przyszłości) płacę podatki za które oni kupują sobie Windows, na którym potem przeglądają sobie Naszą Klasę. A w dodatku, myślisz, że skąd przekonanie urzędników o tym, że wszyscy mają Windowsy?
@Rafał: miałem tu na myśli głównie programy MSowe.

Zmodyfikowany komentarz

mógłbyś rozwinąć myśl? Każdy ma prawo posiadania komputera i tyle. Nie ważne jaki ma stopień zaawansowania jego obsługi.

No, ma, ale jak to ma się ograniczać do oglądania pornografii i pisania pokemonem, to po co nabijać MSowi statystyki? To samo można robić na każdym systemie. Ten komentarz też mogę wstawić na Windowsie, czy MacOS, co nie?

dużo, bo przeciętny Kowalski nie zmajstruje sobie sam Linuksa z wybraną przeglądarką tylko będzie używał tego, co ktoś dla niego przygotuje, tj. ściągnie sobie Ubuntu, w którym zainstalowano Firefoksa.

Nie doczytałeś mojego tekstu - rozpropaguj własną dystrybucję z IE;)

I powiedz mi, czy jest sens taką osobę uczyć obsługi linuksa, skoro w większości miejsc, gdzie przyjdzie mu pracować na komputerze będzie zainstalowany Windows?

Linux, z dużej litery, na tej samej zasadzie co Windows. Ja chcę doprowadzić do sytuacji, kiedy to większość nie będzie na Windowsie. A Twoja argumentacja to tylko błędne koło.

nie, nie uważam, że to w porządku. Jednak decyzja nad kupnem systemu leży po stronie urzędu. Nikt nie broni Ci ewangelizować i promować alternatywnych rozwiązań, ale i tak ostateczna decyzja nie należy do Ciebie. A walkę z tym uważam za grubo przesadzone. Nie Ty używasz tych komputerów tylko urzędnicy.

Mylisz się, bo to ja (i Ty, może też, albo w przyszłości) płacę podatki za które oni kupują sobie Windows, na którym potem przeglądają sobie Naszą Klasę. A w dodatku, myślisz, że skąd przekonanie urzędników o tym, że wszyscy mają Windowsy?

@Rafał: miałem tu na myśli głównie programy MSowe.